Czy prezent nie popadnie w kolizję z lokalnymi zwyczajami

Warto zawczasu pomyśleć, czy prezent nie popadnie w kolizję z lokalnymi zwyczajami. Za granicą to kłopot szczególny, choć uspra­wiedliwiany. Pewnego razu znalazłem się tam na spotkaniu popołu­dniowym, a zatem niezobowiązującym, i okazało się, że to „zrzutka” znana u nas z bali szkolnych… Nie przyszłoby mi to do głowy! Stałem na środku przedpokoju z pustymi rękami… U nas też jednak są kłopoty, szczególnie przy okazji wesel na wsiach. Na prowincji przyjął się obyczaj dawania z tej okazji gotów­ki, co w znanych mi przypadkach zapowiadano od razu przy zapra­szaniu (reprezentant państwa młodych przekazywał takie ich życze­nie). Ma to racjonalne przesłanki. Wiadomo, że gdyby sprawę prezentów puścić na żywioł, w domu weselnym mogłoby się znaleźć np. trzynaście żelazek z nawilżaczem. A przecież prezent ślubny to jak na miejscowe standardy duży wydatek.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!