Drażliwe reguły

Odłóżmy sobie na inną okazję rozmowę z rodziną, i tak wystarczy zamieszania z pozostałymi. Powiedzieliśmy o ostrożności przy tematach osobistych, czyli z reguły drażliwych. Nie narzekajmy więc na teściową, nie skarżmy się na rozrzutność żony (choć pewnie o tym myślimy), nie zwierzajmy się bez istotnej potrzeby z rodzinnych planów finansowych (pożyczki, budowy, zakładanie firm), nie opowiadajmy zbyt szczegóło­wo o chorobach, a zwłaszcza przypadłościach fizjologicznych. Tylko bardzo ogólnie i w sprzyjających okolicznościach można o tym wspomnieć. Najczęściej jednak bierzemy pod uwagę te tema­ty, które mogą zainteresować rozmówców (zastanówmy się nad tym sekundę!), a nie te, które nas dręczą w bezsenne noce. I oczywiście nie te, które budzą obrzydzenie lub niechęć. Wydaje się to dziwne, a jednak: zwierzenia osobiste łatwiej nam przychodzą wobec ludzi przelotnie spotykanych. Bywa, że w pociągu można się nasłuchać historii jak z książki! Melodramat, kryminał, dreszczowiec wszystko do wyboru! Wytłumaczenie jest proste: za pięć godzin po przybyciu na miejsce rozejdziemy się z naszym roz­mówcą w przeciwne strony i nigdy już się nie spotkamy. Lepiej więc wyzwierzać się nieznajomemu z pociągu niż na imieninach u cioci.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!