Granice ignorancji i bezczelności

Chciałem pouczenia zakończyć uwagami o ubiorach damskich, ale… lepiej z tego zrezygnować. Są granice ignorancji i bezczelności! Jak pisać o meteorze, który pędzi przez niebo tak szybko, że astro­nom nie może nadążyć z przesuwaniem lunety? Wybaczcie więc, dro­gie Panie, „pomocnikowi astronoma”. Przecież i tak niczego nowego byście się nie dowiedziały. Proponuję zatem jedną informację z hi­storii ubioru (dla zainteresowanych pewnie nienową). Oto przez całe epoki, stulecia, może tysiąclecia zwykły ubiór, „cy­wilny”, pełnił taką rolę, jak dziś mundury: wojskowe, strażackie, ko­lejowe. Pozwalał człowieka identyfikować. Po prostu już na pierwszy rzut oka widać było, czy mamy do czynienia z arystokratą, mieszcza­ninem, rolnikiem, kupcem. Że tak było w starożytnym Egipcie, w dawnym Rzymie (ubiory senatorów!), to nas nie dziwi. W tamtych czasach ludzie dziedziczyli wszystko zawód, warsztat, ziemię, przy­wiązanie do ziemi, pozycję społeczną.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!