Kłopotliwy temat

Dobra do wykonania takiej operacji jest kobieta, bo pracowicie całą sprawę zagada, pięć razy zmieni temat i rodzina nawet nie zdą­ży się obrazić, zmęczona samym słuchaniem. A jak już pieniądze leżą, to koniec dyskusji. Odstraszywszy Czytelników (rzeczywiście przesadnie!) od „prezentów pomocowych”, przejdźmy do tych zwykłych. Najbardziej wy­próbowane są kwiaty, oczywiście cięte (choć w kręgach starszych pań są w obiegu i doniczki, ale tylko z roślinami kategorii extra). Kwiaty cięte, ale jakie? W tzw. damskim gronie, bardziej wyczulo­nym estetycznie, słyszy się czasem takie narzekania: „Przy każdych odwiedzinach znajomi przynoszą po jednej gałązce róży, na ogół lek­ko przywiędłej i zakończonej pączkiem, który się nigdy nie rozwinie. Przynoszą, bo tak wypada, a w kwiaciarni kupują to, co najtańsze. Czy nie mogliby sobie darować?”

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!