Przypadkowa uraza

Wie­dzą, że w kręgu ludzi nieznajomych, o różnych doświadczeniach życiowych, zachowaniu, stylu bycia i nie znanych ogółowi poglądach łatwo kogoś urazić zupełnie przypadkowo. Trzeba postępować jak saper wkraczający na pole minowe. Zaczynamy więc od tej nieszczęs­nej pogody, a potem „się zobaczy”. Jeśli ktoś uważa, że łatwiej jest zacząć od polityki, sparzy się bo­leśnie. W pięć minut znajdzie się ktoś o odmiennych poglądach i od słowa do słowa… Byłem niedawno uczestnikiem (nie sposób się było odizolować) gorszącej, głupiej awantury na tle różnic politycznych między nowo poznanymi ludźmi. Gdyby się choć trochę znali, nie do­szłoby do niej. Byliby przygotowani na to, co może nastąpić. Są tacy, którzy myślą, że szczególnie miło jest poplotkować o swo­ich znajomych: ten taki, tamten owaki, ostatnio zrobił kolejne głup­stwo. Niech Was ręka boska chroni!

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!