Uciążliwa „praca”

Uciążliwa „praca” po­legająca na ściskaniu wielu rąk w sposób znakomity ograniczana jest w wielu krajach wręcz do zera. U nas ta moda powoli rozpowszechnia się w środowiskach młodzieżowych. Tyle tylko, że żaden to argument, bo nastolatki kontestują wszelkie przepisy z przesadnym zapałem. Przyjęcia z kamerdynerami nie zdarzają się codziennie znacz­nie częstsze są „przyjątka” typu imieniny czy urodziny. Wyobraźmy sobie, że zasiedliśmy już w fotelach, prezentację mamy szczęśliwie za sobą, niektóre nazwiska zdążyły mimo wszystko wylecieć z głowy i teraz przychodzi czas na inteligentną konwersację. Najlepiej za­cząć od tematów z konieczności banalnych. Czemu „z konieczności ?” Przecież Anglicy wykpiwani są za nud­ne gadulstwo o pogodzie, a inni też miewają pogodę i niepogodę! Ale jednak to naród o takiej mądrości życiowej, że daj nam Boże! 

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!